She Is Tech 3.0: Globalna Scena dla Kobiet w IT
Konferencja She is Tech już 23.10.2025. Zapraszamy do rejestracji
Gościni: Beata Zalewa – AI and Cybersecurity Consultant, Security architect, DevSecOps specialist, trainer (MCT since 2010), UEAM and Blue Team specialist (Intune, Sentinel and Defenders), speaker, blogger, 18+ years of experience.
Pani Beato, obserwując Pani drogę edukacyjną to początki Pani akademickiej nauki to pedagogika 🙂 Czy wybór ścieżki zawodowej w sektorze IT był następstwem udziału w jakimś projekcie, inspiracji? Innymi słowy- Kiedy świat technologii Panią wciągnął? 🙂
To prawda, moje akademickie początki związane są z pedagogiką, tytuł magistra pedagogiki uzyskałam na Uniwersytecie Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie. Na studiach nauczyłam się metod skutecznej pracy z dziećmi i młodzieżą, co cały czas przydaje mi się w pracy trenerki. Ta wiedza o rozwoju człowieka i procesach edukacyjnych, o psychologii, stanowiła dla mnie solidną bazę, która, choć na pierwszy rzut oka odległa od technologii, okazała się niezwykle istotna w mojej późniejszej karierze.
Świat technologii nie wciągnął mnie w jednej, nagłej chwili, ani też nie był to wynik pojedynczego projektu czy inspiracji, której mogłabym przypisać całą zmianę. Przez kilka lat uczyłam w szkołach, ale stwierdziłam, że czas na zmiany. Po urodzeniu dziecka, na urlopie macierzyńskim, jeszcze wtedy 16-tygodniowym, stwierdziłam, że muszę coś w swoim życiu zmienić. W internecie znalazłam informację o studiach podyplomowych z Informatyki na Politechnice Lubelskiej. I tak w tygodniu uczyłam młodzież, a weekendami uczyłam się o bazach danych. Więc moje przejście do sektora IT było raczej naturalną ewolucją, napędzaną rosnącym przekonaniem, że technologia staje się coraz bardziej integralną częścią naszego życia, że to może być ciekawy pomysł na życie zawodowe. Nie było to oczywiście takie łatwe jak teraz, gdzie są kursy, bootcampy itd. Ja swoje książki do nauki sprowadzałam np. z USA.
Obecnie posiadam już ponad 18 lat doświadczenia w branży IT, co wydaje mi się może świadczyć o tym, że nie była to chwilowa zachcianka, a długoterminowy i głęboko przemyślany pomysł. Obecnie zajmuję się głównie tematyką AI i cyberbezpieczeństwa, jestem certyfikowaną programistką AI/.NET, specjalistką ds. bezpieczeństwa Microsoft oraz ekspertką od platformy Azure. Moje zaangażowanie w edukację nie ustało – jestem również certyfikowaną trenerką Microsoft (MCT) i wykładowcą akademickim, co pozwala mi dzielić się wiedzą i kształcić kolejne pokolenia specjalistów.
Moja ścieżka kariery w IT jest przykładem tego, jak pierwotne zainteresowania i wartości mogą znaleźć nowe miejsce w zmieniającym się świecie. Wiedza psychologiczna i pedagogiczna, którą zdobyłam, często pozwala mi spojrzeć na kwestie technologiczne, zwłaszcza te związane z cyberbezpieczeństwem i interakcją człowieka z maszyną, przez pryzmat ludzkich potrzeb i zachowań. To właśnie ta perspektywa – połączenie empatii i zrozumienia psychologii rozwojowej z zaawansowaną wiedzą techniczną – powoduje, że tak bardzo interesuje mnie bezpieczeństwo dzieci w sieci, że jest to dla mnie jeden z moich priorytetów. To nie było nagłe „wciągnięcie”, raczej ciągły proces głębokiego zaangażowania i ciekawości, napędzany pragnieniem rozwiązywania problemów i nieustannego rozwoju. Moja kariera zawodowa, o ile można to tak nazwać, jest przykładem tego, że konsekwentne działanie prowadzi do celu. Czasami zajmuje to dłużej, czasami krócej, można wybrać różne ścieżki, łatwiejszą lub trudniejszą, ale na końcu jest nagroda – robienie tego, co się naprawdę lubi. Moja praca to moja pasja, a nauka i dzielenie się wiedzą są jej nieodłącznymi elementami.
Czy uważa Pani, że kobiety nadal rzadziej wybierają IT ze względu na kulturowe przekonania, że świat technologii jest bardziej 'męski’?
Nie wiem, czy świat technologii jest bardziej ‘męski’. Dla mnie to świat, gdzie ważne są umiejętności, a nie płeć. Ale oczywiście zauważam, że kulturowe przekonania dotyczące „męskiego” charakteru świata technologii niestety wciąż odgrywają znaczącą rolę w decyzjach zawodowych kobiet. Badania, raporty, dyskusje wciąż pokazują, że w dziedzinie informatyki, stereotypy płciowe nadal marginalizują rolę i znaczenie kobiet. Ta percepcja może zniechęcać młode dziewczęta do wybierania kierunków technicznych już na wczesnym etapie edukacji, zanim jeszcze w pełni odkryją swoje talenty i zainteresowania. To dlatego też biorę udział w programach, jak „Dziewczyny na Politechniki”, które mają pokazać, że IT nie jest takie straszne, jak je malują.
Moja własna ścieżka zawodowa jest przykładem tego, że IT jest dynamiczną i satysfakcjonującą dziedziną dla kobiet. Zaczynałam od bycia programistką i przechodziłam przez różne role, kończąc na roli głównego architekta technicznego. Znam wiele kobiet, które zajmują eksponowane stanowiska w IT, co pokazuje, że kobiety mogą nie tylko odnaleźć się w tej branży, ale i odnosić sukcesy w środowiskach, które tradycyjnie były postrzegane jako zdominowane przez mężczyzn. I wg mnie tutaj często nie chodzi o to, że IT jest ‘męskie’, ale jest to branża, która często wymaga dużej odporności na stres, szybkiego podejmowania decyzji, odporności psychicznej, nie poddawania się, jak coś się dzieje nie tak, upartości w dążeniu do celu. A my jako dziewczynki, jesteśmy ubierane w śliczne sukieneczki, z ładnie uczesanymi włoskami. Mamy być miłe, grzeczne, delikatne i stonowane. Odkąd pamiętam, ja w szkole zawsze miałam dzienniczek pełen uwag, za to, że np. biłam się z kolegami. Jako dziecko zawsze miałam porozbijane nogi, chodziłam po drzewach, bliżej mi było do zajęć w garażu z tatą niż w kuchni z mamą. Nie umiem szyć, haftować, chociaż było kilka podejść. Ale już z wiertarką czy wkrętarką nie mam problemów. Byłam tzw. „chłopczycą”, co było zmorą moich nauczycieli, ale teraz przydaje się w życiu zawodowym. I kobiety takie cechy mają. Tylko trzeba je z nich wydobyć.
Dlatego kluczowe w przełamywaniu tych stereotypów jest aktywne działanie i promowanie widocznych wzorców do naśladowania. Dlatego tak ważne jest dla mnie uczestnictwo w inicjatywach wspierających kobiety w technologii. Byłam np. prelegentką na Women Techstyle Summit 2024 (edycja jesienna online), która jest jedną z największych konferencji dla kobiet w branży IT. Takie wydarzenia tworzą przestrzeń do networkingu, wymiany doświadczeń i pokazują, że sukces w IT ma wiele twarzy i nie jest zarezerwowany dla jednej płci. Ja generalnie nie jestem fanką używania feminatywów, czyli żeńskich form gramatycznych wyrazów. Czy napiszę architekt, czy użyję łamańca językowego, czyli architektka, nie ma dla mnie znaczenia. Dla mnie ważne jest, aby to, co robi osoba ukryta za tym tytułem, robiła to dobrze. Dlatego biorę udział w konferencjach organizowanych specjalnie dla kobiet, ale i w takich, gdzie jestem jedyną prelegentką, pozostali prelegenci to mężczyźni.
Dla mnie prawdziwym sukcesem jest połączenie pracy z pasją. To podejście może być szczególnie atrakcyjne dla kobiet, które poszukują w karierze głębszego sensu i wpływu. Moje zaangażowanie w działalność społeczną oraz poczucie, że jestem potrzebna ludziom (nie tylko kobietom), a także wspaniałe reakcje moich słuchaczy i słowa wdzięczności za moją pracę, dostarczają mi nieustannie dobrej energii i poczucia spełnienia. To pokazuje, że IT to nie tylko kodowanie i algorytmy, ale także możliwość tworzenia realnej wartości społecznej i budowania relacji.
Stereotypy, choć realne, są skutecznie zwalczane przez widoczne sukcesy kobiet i rozwój społeczności wspierających. Te inicjatywy nie tylko inspirują, ale także oferują alternatywną narrację do często postrzeganego, czysto technicznego wizerunku IT. To pozwala przyciągnąć do branży kobiety, które szukają kariery z silnym wpływem społecznym, co jest kluczowe dla budowania bardziej zróżnicowanego i innowacyjnego sektora technologicznego.
Jakie największe wyzwania ma dziś przed sobą branża IT?
Branża IT w swojej naturze, jest sektorem niezwykle dynamicznym, a największym wyzwaniem, z którym mierzymy się na co dzień, jest nieustanne tempo zmian i konieczność ciągłej adaptacji. Wymaga to od specjalistów nieustannego „bycia na czasie”, co sama odczułam, wielokrotnie zmieniając technologie, wracając do prowadzenia szkoleń i wystąpień po okresach pracy jako kontraktor. Kiedyś pracowałam z bazami danych, potem jako programistka .NET. W międzyczasie nauczyłam się SharePointa czy też Pythona. Obecnie moja codzienna praca związana jest z najnowocześniejszymi technologiami, takimi jak platforma Azure, Azure OpenAI, Microsoft Intune, Microsoft Defender, Microsoft Sentinel czy też Azure DevOps. To dobrze ilustruje złożoność i szybkość ewolucji narzędzi i platform, które musimy opanować.
Jednak poza samym tempem rozwoju, największe wyzwania koncentrują się wokół cyberbezpieczeństwa. Po pierwsze, mamy do czynienia z nowymi regulacjami i koniecznością przygotowania do wdrożenia rozporządzeń. To nie tylko przeszkoda techniczna, ale także prawna i compliance’owa. Wzrost liczby i złożoności przepisów (jak np. NIS2 czy DORA) wymaga od organizacji znacznych inwestycji w technologie, procesy i wykwalifikowany personel, aby zapewnić zgodność. Niestety, często obserwujemy, że tempo legislacyjne przewyższa gotowość finansową wielu podmiotów, co prowadzi do podejścia „bezpieczeństwa na papierze” – zasoby są kierowane głównie na spełnienie audytów, a nie na budowanie prawdziwie odpornych systemów. To z kolei pozostawia organizacje podatne na nowe, wyrafinowane ataki, które wykraczają poza ramy ścisłych wymogów. Aby wiedzieć więcej, jak sobie z tym radzić, obecnie kończę studia podyplomowe na kierunku „Cyber Science: Zarządzanie cyberbezpieczeństwem” na Politechnice Śląskiej. To olbrzymia dawka wiedzy, ale także fantastyczni prowadzący i koledzy. Każdy z Nas ma różne doświadczenia, i taka wymiana wiedzy i pomysłów, to coś, co jest dla mnie bezcenne.
Po drugie, cyberbezpieczeństwo potrzebuje znacznie większych środków finansowych. Istnieje krytyczna luka między rosnącym krajobrazem zagrożeń, a często niewystarczającymi budżetami przeznaczonymi na obronę. Bez odpowiedniego finansowania, nawet najlepsze strategie i narzędzia pozostają jedynie w sferze planów.
Po trzecie, kluczowym wyzwaniem jest ochrona sektorów o znaczeniu krytycznym, takich jak zdrowie i infrastruktura krytyczna. Ataki na te obszary mogą mieć katastrofalne konsekwencje w świecie rzeczywistym, od paraliżu usług medycznych po zakłócenia w dostawach energii czy wody. Wycieki danych medycznych, takie jak te z ALAB Laboratoria czy atak na szpital w Krakowie, są bolesnym przypomnieniem o skali zagrożenia.
Wreszcie, pojawia się nowe, szybko eskalujące zagrożenie: sztuczna inteligencja w rękach przestępców. Jako ekspert w dziedzinie AI, jestem świadoma, jak AI może być wykorzystana do tworzenia bardziej wyrafinowanych, spersonalizowanych i trudniejszych do wykrycia ataków, w tym poprzez techniki takie jak AI jailbreaking i AI injection. Dlatego lubię testować aplikacje AI, oczywiście robią to jako etyczna hakerka. Branża IT wkroczyła w nową fazę cyberwojny, gdzie AI jest zarówno naszym sprzymierzeńcem, jak i naszym wrogiem. To wymaga od nas nie tylko bycia na bieżąco z nowymi technologiami, ale także przewidywania i przeciwdziałania innowacyjnym sposobom ich wykorzystania przez przestępców.
Wyzwania te wykraczają poza czysto techniczne aspekty. Samo zastosowanie rozwiązań IT nie poprawi sytuacji. Kluczowe jest wybranie takiego procesu, który przyniesie organizacji największe korzyści. To wskazuje na potrzebę podejmowania decyzji opartych na prawdziwych danych i efektywnego planowania adopcji IT do aktualnych warunków. Bo w dzisiejszym świecie dezinformacja i fake newsy mają się bardzo dobrze. I niestety, ludzie na ich podstawie mogą podejmować błędne decyzje.

Wiem, że temat cyberbezpieczeństwa jest Pani bliski- jakie największe zagrożenia dziś czyhają np. na dzieci korzystające z internetu?
Tak, temat cyberbezpieczeństwa dzieci jest mi niezwykle bliski. Jest to obszar, który często poruszam i aktywnie staram się walczyć z zagrożeniami poprzez edukację i uświadamianie. Niestety, obserwuję sporą eskalację pewnych zjawisk, które wcześniej nie przekraczały granic ludzkiej przyzwoitości.
Najbardziej niepokojącym trendem jest hejt w internecie, zwłaszcza ten kierowany przez dorosłych wobec dzieci. Jeszcze niedawno sądziłam, że istnieją pewne granice, których dorośli nie przekroczą w dyskusjach, np. na forach. Niestety, ostatnie ataki na 7-letnią Kasię, córkę prezydenta elekta Karola Nawrockiego, dowodzą, że to myślenie było błędne. Zamiast być postrzeganą jako urocza dziewczynka, jak np. książę Louis z brytyjskiej rodziny królewskiej w podobnych sytuacjach publicznych, Kasia stała się obiektem fali obelg i wyśmiewania. To pokazuje przerażającą utratę zahamowań w dyskursie online. Hipokryzja osób, które w swoich profilach deklarują „wrażliwość jest formą inteligencji”, a jednocześnie angażują się w takie zachowania, jest porażająca. Zawsze powtarzam, że raniące słowa są jak rozbity kubek – nawet jeśli go skleimy, pęknięcia pozostaną na zawsze. Ten rodzaj agresji dorosłych różni się od powszechnie omawianej przemocy rówieśniczej i samobójstw nastolatków z powodu nękania, stanowiąc nowy, głęboko niepokojący wymiar zagrożenia online.
Ta utrata zahamowań w sieci nie jest jedynie odosobnionym incydentem, ale niepokojącym trendem, który fundamentalnie podważa bezpieczeństwo i dobrostan psychiczny dzieci w przestrzeni cyfrowej. Tworzy środowisko, w którym dzieci są narażone nie tylko na rówieśników, ale także na frustracje i złośliwość dorosłych. To sprawia, że zadanie ochrony dzieci staje się znacznie bardziej złożone, ponieważ wymaga zajęcia się nie tylko lukami technicznymi, ale także powszechną erozją cyfrowej etykiety i odpowiedzialności moralnej wśród dorosłych.
Poza hejtem, dzieciom zagrażają również szersze ryzyka cyfrowe:
Takie kompleksowe zrozumienie bezpieczeństwa dzieci w internecie musi wykraczać poza walkę z bezpośrednimi, złośliwymi interakcjami międzyludzkimi. Obejmuje ono również zajęcie się psychologicznymi i fizjologicznymi skutkami nadmiernego lub niekontrolowanego czasu przed ekranem, a także ryzykiem dla prywatności i bezpieczeństwa danych. Wskazuje to na potrzebę szerokiego podejścia do bezpieczeństwa w sieci, które uwzględnia nie tylko złośliwych aktorów, ale także samą konstrukcję platform cyfrowych i postawę osób dorosłych.
Biorąc pod uwagę dramaty, które rozgrywają się w życiu młodych ludzi i ich rodzin, dotkniętych hejtem w internecie, czy Pani zdaniem są na rynku dostępne odpowiednie narzędzia/technologie, które mogą chronić dzieci i zapobiegać wydarzeniom prowadzącym do tragedii?
W obliczu dramatów związanych z hejtem online, kluczowe jest zrozumienie, że żadne narzędzie czy technologia nie zastąpią fundamentalnej roli edukacji i uświadamiania. To podejście, które koncentruje się na człowieku, jest dla mnie priorytetem, ponieważ sama technologia nie jest w stanie rozwiązać problemów behawioralnych i społecznych. Aktywnie angażuję się w tę dziedzinę, czego przykładem są moje wystąpienia na konferencji „Psychologia Cyberprzestrzeni”, gdzie najbliższa moja sesja będzie poświęcona zapobieganiu hejtowi. Takie inicjatywy są kluczowe dla budowania zbiorowej świadomości i działania.
Oprócz tego, istnieją konkretne inicjatywy i narzędzia technologiczne, które mogą wspierać nasze wysiłki:
Ponieważ większość takich projektów to inicjatywy społeczników, a czasami to za mało, istnieje realna potrzeba szerszego, systemowego wsparcia, aby takie narzędzia były szeroko dostępne i zrównoważone w dłuższej perspektywie. Moim zdaniem, efektywność obiecujących narzędzi jest poważnie ograniczona bez solidnego, scentralizowanego i trwałego wsparcia rządowego. Oznacza to, że rozwiązaniem nie jest tylko innowacja nowych narzędzi, ale stworzenie ekosystemu, w którym sprawdzone rozwiązania mogą być skalowane na poziomie krajowym i integrowane z polityką publiczną i ramami edukacyjnymi. Bez tego systemowego wsparcia, nawet najlepsze rozwiązania technologiczne pozostaną niszowe, nie chroniąc większości dzieci.
Walka z hejtem online i zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom to przede wszystkim kwestia ludzka. Żadne techniczne filtrowanie czy blokowanie nie jest w stanie w pełni rozwiązać podstawowych przyczyn złośliwych zachowań ani psychologicznego wpływu interakcji online. Najskuteczniejszymi „narzędziami” są zatem te, które wyposażają jednostki (rodziców, dzieci) w wiedzę, umiejętności krytycznego myślenia i empatię. Technologia odgrywa kluczową rolę, dostarczając danych, alertów i platform do edukacji, ale to element ludzki – świadome podejmowanie decyzji, odpowiedzialne obywatelstwo cyfrowe i proaktywna interwencja – ostatecznie zapobiega tragediom.
Całkowity zakaz korzystania z telefonów w szkołach i na ich terenie – to dobry pomysł? Mógłby okazać się choć po części dobrym rozwiązaniem?
Kwestia całkowitego zakazu korzystania z telefonów w szkołach jest niezwykle złożona i budzi silne emocje wśród różnych grup interesariuszy. Z jednej strony, ponad 60% nauczycieli i rodziców opowiada się za takim zakazem. Z drugiej strony, wśród uczniów odsetek ten wynosi zaledwie 8%. Ta duża rozbieżność w percepcji problemu i jego rozwiązania jest kluczowa.
IMHO takie zakazy to zamiatanie problemów pod dywan i nie przyniosą długotrwałych efektów. Jako była nauczycielka wiem, że uczniowie, zwłaszcza starsi, mają często po 2 telefony: jeden oficjalny od rodziców, i drugi, o którym rodzic nie wie, do kontaktów z kolegami. I zarówno szkoła, jak i różne instytucje, zamiast uczyć odpowiedzialnego korzystania z technologii, uświadamiania, chce zabronić używania telefonów w szkole zgodnie z regułą: nie ma telefonu – problem rozwiązany. Ale tak wcale nie jest. Całkowity zakaz, choć pozornie prosty, często nie rozwiązuje podstawowych przyczyn problematycznego używania telefonów. Leczy objaw, a nie leżące u jego podstaw problemy. Uczniowie często uważają, że „to nie telefony są problemem i szkoła nie powinna w to ingerować, tylko rodzice”. Co więcej, młodzież rzadko dostrzega, że ma problem z oderwaniem się od telefonu, nawet jeśli prowadzi to do nadmiernego stresu związanego z przebodźcowaniem. Bo to nie z telefonami jest problem, ale z technologią. Jak nie telefon, to laptop. Jest tyle opcji. Już kilkulatki są uzależnione od technologii. Płaczem wymuszają na rodzicach włączenie Youtube’a czy TikToka, a rodzice, niestety, często z tej opcji korzystają, aby mieć chwilę spokoju, odpocząć, posprzątać. I nie oszukujmy się. My, jako dorośli, też coraz częściej spędzamy długie godziny w sieci. Czytając dyskusje, biorąc w nich udział, tracąc czas na pseudo-odpoczynek. Odpoczywamy tylko w teorii. Telefon czy laptop towarzyszy nam na każdym kroku. I zabierając telefony dzieciom powinniśmy je też zabrać nauczycielom. W końcu ludzi z telefonem widać wszędzie: przemówienie premiera na Sali Sejmowej, a posłowie przeglądają telefony, nawet marszałek. Wypowiada się ekspert, a telefon dzwoni. My, jako dorośli, jesteśmy uzależnieni często od social mediów, i tak samo dzieje się z naszymi dziećmi.
Ponadto, praktyczne wyzwania związane z egzekwowaniem takiego zakazu są ogromne. Nauczyciele często nie dysponują żadnymi narzędziami prawnymi, aby skutecznie egzekwować przepisy dotyczące zakazu korzystania z telefonów. Prowadzi to do poczucia bezsilności, a nawet, jak wskazują doniesienia, do ośmieszania i upokarzania nauczycieli przez uczniów, którzy doskonale zdają sobie sprawę z braku konsekwencji. Polityka taka, bez względu na dobre intencje, jest skazana na niepowodzenie, jeśli nie ma poparcia ze strony grupy docelowej i skutecznych mechanizmów egzekwowania.
Zamiast prostego zakazu, który jest najłatwiejszym rozwiązaniem, szkoła powinna uczyć, jak odpowiedzialnie posługiwać się telefonem. W świecie, w którym technologia jest wszechobecna i niezbędna dla przyszłych karier, samo zakazywanie urządzeń w szkołach jest krokiem wstecznym, pozbawiającym uczniów kluczowych umiejętności. Prawdziwym rozwiązaniem jest integracja edukacji cyfrowej, krytycznego myślenia o informacjach online i umiejętności zarządzania rozpraszaczami w programie nauczania. To pozwoliłoby wyposażyć uczniów w umiejętności bezpiecznego i produktywnego poruszania się w świecie online, zamiast pozostawiać ich nieprzygotowanych po opuszczeniu środowiska szkolnego.
Zamiast całkowitej prohibicji, należy skupić się na nauczaniu odpowiedzialnego obywatelstwa cyfrowego. Obejmuje to krytyczne myślenie o informacjach w Internecie, zarządzanie rozpraszaczami i zrozumienie wpływu czasu spędzonego przed ekranem. Należy dążyć do jasnych, możliwych do realizacji i wykonania zasad, które są zrozumiałe i akceptowane przez wszystkie strony. Możliwe jest również zezwolenie na korzystanie z telefonów w celach edukacyjnych lub w określonych porach, np. podczas przerw, co preferuje 54% uczniów. Celem jest odpowiedzialne integrowanie technologii z nauką i życiem, a nie jej izolowanie.
Co powinno się według Pani wydarzyć, aby nasze dzieci mogły bezpiecznie korzystać z przestrzeni internetowej?
Aby nasze dzieci mogły bezpiecznie korzystać z przestrzeni internetowej, niezbędne jest wielowymiarowe podejście, obejmujące edukację, technologię i wsparcie systemowe. Podstawową zasadą jest edukacja i uświadamianie, które są kluczowe w walce z zagrożeniami online, zwłaszcza z hejtem.
Przede wszystkim, kluczowa jest edukacja rodziców. Muszą oni być wyposażeni w wiedzę i narzędzia, aby skutecznie chronić swoje dzieci. W tym kontekście, inicjatywy takie jak Cyfrowy Skaut są niezwykle cenne. Angażują one specjalistów cyberbezpieczeństwa i IT do edukowania rodziców na temat zagrożeń online i pomagania w ochronie dzieci poprzez edukację. Świadomi rodzice stanowią pierwszą i najważniejszą linię obrony.
Równolegle, potrzebujemy wspierających narzędzi technologicznych. Przykładem jest aplikacja KidsAlert, łatwa w użyciu, która informuje o zagrożeniach czyhających na dzieci w internecie. Takie narzędzia muszą być łatwo dostępne i intuicyjne w obsłudze. Co więcej, kluczowe jest wsparcie rządowe dla takich inicjatyw. Zdecydowanie opowiadam się za tym, aby KidsAlert był wspierany przez rząd, a nie opierał się na finansowaniu społecznościowym. Tylko w ten sposób możemy zapewnić szeroki zasięg i długoterminową stabilność takich rozwiązań.
Prawdziwe „bezpieczne korzystanie” z internetu to nie tylko unikanie zagrożeń, ale także zapewnienie, że cyfrowe zaangażowanie pozytywnie wpływa na rozwój dziecka, nie wypierając podstawowych doświadczeń offline. Oznacza to, że zalecenia dotyczące bezpiecznego korzystania z internetu muszą obejmować wskazówki dotyczące higieny cyfrowej, zarządzania czasem i kluczowego znaczenia interakcji w świecie rzeczywistym, aktywności fizycznej i różnorodnych zainteresowań. Chodzi o nauczenie dzieci, jak żyć z technologią w zdrowy sposób, a nie tylko jak unikać jej niebezpieczeństw.
Czy w zabieganej codzienności, znajduje Pani czas na totalne oderwanie od obowiązków zawodowych i swoje pasje? 🙂
Moja codzienność jest niewątpliwie bardzo intensywna. Moja praca, a także liczne wystąpienia na konferencjach i pisanie artykułów, wypełniają dużą część mojego czasu. Jednak dla mnie pojęcie „totalnego oderwania” jest nieco bardziej złożone, ponieważ moja praca jest głęboko spleciona z moimi pasjami.
Uważam, że prawdziwym sukcesem jest połączenie pracy z pasją. Kiedy to, co robisz zawodowo, jest jednocześnie tym, co Cię fascynuje i napędza, granice między pracą a życiem osobistym mogą się zacierać. Moje zaangażowanie w działalność społeczną i poczucie, że jestem potrzebna ludziom, a także wspaniałe reakcje i słowa wdzięczności od moich słuchaczy, dostarczają mi ogromnej ilości pozytywnej energii. Ta „wciąż powracająca dobra energia” jest dla mnie formą spełnienia i regeneracji.
Sporo moje wolnego czasu zajmuje ostatnimi czasy działanie na rzecz rozwijania społeczności Not The Hidden Wiki. Organizowanie prelegentów, wystąpienia, reklamowanie naszej inicjatywy w social mediach. Mamy ambicję stworzenie miejsca, gdzie wiedza jest dostępna za darmo. I to wiedza od ekspertów, ale nie tylko. Każdy chętny może wystąpić na naszej scenie. A hobby to pisanie bloga, dzielenie się swoimi przemyśleniami w sieci, czytanie/oglądanie kryminałów, fotografia. Uwielbiam powieści Agathy Christie i Herculesa Poirot. A także pszczoły i nasza Pasieka na Roztoczu. O pszczołach mogę mówić godzinami, ich życie mnie fascynuje. Jestem kociarą, w moim domu rządzą dwa koty. Lubię grzebać w ziemi i sadzić rośliny. Lubię rośliny zielone w domu, zwłaszcza storczyki i monstery. Lubię gotować. Należę do teamu: nie mam TM, wolę nóż i tasak. Podczas krojenia marchewki nożem czy lepienia pierogów pojawiają się najlepsze pomysły. Lubię czytać, ale nie zawsze mam na to czas. Mam sporą kolekcję porcelanowych filiżanek. Lubię rozmowy i spotkania z rodziną.
I nawet, jeśli granice między pracą a pasją są dla mnie płynne, świadomość potrzeby równowagi i dążenie do satysfakcjonujących aktywności – zarówno w ramach, jak i poza tradycyjnymi obowiązkami zawodowymi – pozostaje kluczowe dla mojego dobrego samopoczucia.
Gościni: Beata Zalewa, AI and Cybersecurity Consultant, Security architect
Prowadząca: Izabela Siekierska, HR&EB Project Coordinator, Recbold & Recbot
Konferencja She is Tech już 23.10.2025. Zapraszamy do rejestracji
W obliczu rosnących wyzwań klimatycznych i społecznych coraz większego znaczenia nabierają działania, mające realny wpływ na otoczenie....
Kobiety w branży technologicznej stają przed wieloma wyzwaniami związanymi ze zdrowiem psychicznym. Często są one potęgowane przez stereotypy płciowe...
Mimo wielu dekad postępu, nierówność płci w branży technologicznej wciąż pozostaje globalnym wyzwaniem. Kobiety napotykają wiele barier....
Rozmowa z Katarzyną Karpińską, Technology & Product Director, Ringier Axel Springer Tech
Rozmowa z Katarzyną Osuch- Bukowską, Director of Engineering, Fedex
Zapraszamy na materiał, do którego nasz konsultant @Damian Siekierski zaprosił programistę i muzyka - Macieja Sznurowskiego, twórcę aplikacji Camtronome.
Jako pierwsi na rynku zdecydowaliśmy się na realizację ogólnopolskiego badania poświęconego wypaleniu zawodowemu w branży IT...
Rozmowa z Sonią Bendig-Pszczolińską - Senior Engineering Manager, EcoVadis
🚀 Zapraszamy do udziału w Akademickich Targach Pracy 2025! 🚀
Weź udział w jubileuszowej edycji ATP – już 10 kwietnia w Łodzi!,
Od majestatycznych Alp, przez spokojne jeziora, po zielone doliny - każdy zakątek tego kraju oferuje coś wyjątkowego...
Wywiad z Martą Skrzynecką,
IT Transformation Leader, Orange Polska
Wywiad z Anna Klimek,
Branch Manager, Raiffeisen Tech
Wywiad z Martą Matysiak,
Head of Channel, Google Cloud Poland
Wywiad z Anną Berczyńską,
ABSL Senator, Executive Club Leader.
Wywiad z Anetą Legenzą,
EY Partnerka, Consulting, Cyber Security.
Wywiad z Anną Raubo,
IT&D Director - ServiceNow and DevOps Platform w Reckitt
Wywiad z Magdaleną Skorupą,
Global Technology & Security Director, Digital Workplace at Reckitt
W dobie galopującego rozwoju sztucznej inteligencji ciężko wyobrazić sobie scenariusz, w którym mamy jakikolwiek wpływ na zatrzymanie tego pociągu...
W czasach, gdy jesteśmy coraz bardziej uzależnieni od szybko rozwijającej się technologii, stajemy się łatwym celem dla cyberprzestępców...
Złośliwe boty mogą wykraść Twoje dane osobowe, zainstalować złośliwe oprogramowanie i dodać Twoje urządzenie do botnetu...
Boty powstały, aby usprawnić ludzką pracę. W wielu przypadkach są wygodniejsze i szybsze od człowieka. Mogą pracować przez cały dzień, bez przerwy....
Aby lepiej zrozumieć ideę działania bota, przygotowaliśmy pigułkę wiedzy w tym zakresie. Przeczytaj poniższy artykuł, aby dowiedzieć się więcej!....
Jeżeli jesteś specjalistą IT, wiedz, że na Twoje kompetencje i ocenę potencjału składa się również jeden czynnik często pomijany w przygotowaniu do rozmowy.
O naszym innowacyjnym podejściu do rekrutacji w IT możemy przeczytać w najnowszym artykule